Jak fotografować koty, aby nie dostać przy tym kota [poradnik]

Kot to jeden z najbardziej urokliwych tematów w fotografii, ale również jeden z trudniejszych. Zapytaliśmy kilku specjalistów o to, jak pracować z puchatym modelem, zrobić dobre zdjęcia i nie dostać przy tym przysłowiowego kota.

© Susan Weingartner / susanweingartner.com

© Susan Weingartner / susanweingartner.com

Każdy, kto próbował fotografować koty – choćby amatorsko – wie, że nie są one najłatwiejszymi współpracownikami. Praca z tymi pięknymi stworzeniami przynosi wiele wyzwań – od oswojenia kota z obecnością aparatu po uchwycenie zwierzęcia w ruchu. Poprosiliśmy najlepszych ekspertów fotografii zwierząt o to, aby podzielili się swoim doświadczeniem z czytelnikami Fotoblogii. Każdy z nich udzielił kilku rad, które z pewnością pozwolą ułatwić pracę z kapryśnym czworonożnym modelem.

MÓWI Jesse Freidin

Fotograf psów i kotów z San Francisco, współpracownik „Vogue”, „The Globe and Mail” i „Cosmopolitan”, autor popularnego cyklu psich portretów The Doggie Gaga Project, publikowanego m.in. na stronach internetowych MTV i TMZ.com www.jessefreidin.com

Stwórz przestrzeń dla kota

— Fotografowanie kotów bardzo różni się od pracy z psami. Koty nie potrafią długo utrzymać uwagi, są też bardzo niezależne, dlatego musimy zadbać o stworzenie przestrzeni, w której będą czuć się swobodnie. Kiedy czują się komfortowo w twojej obecności, pokażą swoją prawdziwą, zawadiacką, kocią naturę.

© Jesse Freidin / jessefreidin.com

Ustaw aparat przed zdjęciami

— Kiedy fotografuję koty, muszę być pewien, że sam jestem spokojny, ale mam pod ręką aparat gotowy do działania. Koty potrafią zmieniać nastrój w ciągu kilku sekund – odpoczywają, a za chwilę w mgnieniu oka ruszają przed siebie. Dlatego warto zadbać o najlepsze ustawienia, zanim zabierzemy się do fotografowania. Jeśli kot jest zdenerwowany albo nie chce współpracować, to niestety, ale musimy na chwilę odłożyć aparat. Kot musi przyjść do nas z własnej woli, musi czuć się pewny i zainteresowany.

© Jesse Freidin / jessefreidin.com

Zadbaj o naturalne, dobre oświetlenie

— Aby mieć dostęp do najlepszego, naturalnego światła, warto zachęcić kota, aby usiadł albo bawił się w pobliżu okna lub otwartych drzwi. Flesz jest za ostry, razi oczy, a poza tym sprawia, że kot wygląda nienaturalnie. Jeżeli pomieszczenie nie jest wystarczająco doświetlone, poprośmy kogoś, aby przytrzymał blendę, a jeśli jej nie mamy, wystarczy duży kawałek białego kartonu. Dzięki temu zyskamy więcej naturalnego światła.

Zobacz również: Jak najlepiej wykorzystać presety z Adobe Lightroom?

Pamiętaj, że fotografujesz gwiazdę

— Koty to najwyższa półka gwiazd modelingu w świecie zwierząt. To nie fotograf wybiera co, gdzie i jak, tylko Pan Kot. Kapryśna natura kotów sprawia, że do sesji trzeba się przygotować w specyficzny sposób. Mamy bardzo ograniczone pole manewru, ale jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, by w ogóle uzyskać dobre zdjęcia i nie zdawać się wyłącznie na łaskę domowego drapieżnika.

© Marcin Bogusz / blacklabpictures.co.uk

Bądź cierpliwy i dokładny

— Fotografowanie kota w domu wymusza na nas nieinwazyjny sposób działania. Nie możemy go do niczego zmuszać. Należy się położyć na ziemi i cierpliwie czekać na odpowiedni moment, aby nacisnąć spust migawki. Często toczę swoisty pojedynek z modelem, który krąży wokół stołu czy chowa się za kanapą, od czasu do czasu starając się mnie sprowokować pacnięciem uzbrojoną w pazury łapką. Aby odwrócić uwagę kota od siebie, zawsze staram się troszkę przemeblować pomieszczenie. Dlaczego? Po pierwsze, koty domowe mają tak naprawdę mało rozrywek, więc pojawienie się nowego elementu wystroju wnętrza lub jego usunięcie to dla nich bardzo ważne wydarzenie wymagające natychmiastowej inwigilacji. Po drugie, należy usunąć z pokoju wszelkie „niefotogeniczne” sprzęty (niepasująca do wystroju szafka, wiszące od tygodnia spodnie na oparciu krzesła, plecaki). Może się to wydawać trywialne, ale warto po prostu posprzątać generalnie pomieszczenie, bo to nie my będziemy wybierać, gdzie kot siądzie, skoczy czy się położy. Dopiero gdy pokój jest przygotowany, wpuszczamy kota i dajemy się najpierw oswoić ze sobą, gdy trzymamy aparat. Musimy się stać kolejnym elementem wystroju wnętrza. Od razu odpowiadam na pytanie: tak, może to trwać i kilka godzin.

© Marcin Bogusz / blacklabpictures.co.uk

Zrób miejsce dla dobrego światła

— Kwestia światła? Polecam odsłonić wszelkie żaluzje czy zasłony. Jeśli np. kanapa częściowo zasłania okno balkonowe, można ją ustawić na czas zdjęć nieco inaczej. „Demoniczne oczy” pojawiają się, gdy używamy światła sztucznego, odbitego pod odpowiednim kątem: może to być błysk lampy błyskowej, ale także poświata z monitora czy z ekranu telewizora. Najprostszym sposobem jest nieużywanie lampy i wyłączenie wszelkich sztucznych źródeł światła. Czasem po prostu trzeba odnieść się do najważniejszej zasady fotografii: nie zawsze trzeba zrobić takie zdjęcie, jakie planowaliśmy. Ale to już kwestia kreatywności i innego artykułu.

Krótki czas i równoległa płaszczyzna

— Jak najlepiej fotografować kota w ruchu? Szybko. Żeby zatrzymać kota w ruchu, musimy „strzelić” migawką z czasem nie dłuższym niż ok. 1/1000 sekundy, by obraz się nie rozmazał. W ciemnych pomieszczeniach trzeba będzie ustawić co najmniej ISO 3200. Jeśli takiego nie mamy, musimy poczekać na bardzo słoneczną pogodę, gdyż użycie sztucznego światła przy takiej prędkości migawki spowoduje przebarwienia zdjęcia w związku z jego częstotliwością. Do tego należy uważać, by fotografować ruch kota możliwie w jak najbardziej równoległej płaszczyźnie, aby nam nie wyskakiwał z płaszczyzny ostrości, która przy maksymalnym otworze przesłony jest bardzo płytka.

© Marcin Bogusz / blacklabpictures.co.uk

Mój sprzęt: jasne stałki

— Od trzech lat używam lustrzanki Canona EOS 5D Mark II i praktycznie dwóch obiektywów stałoogniskowych: Canon EF 20 mm f/2.8 USM oraz Canon EF 85 mm f/1.8 USM — ze względu na ich jasność, obydwa nadają się do wnętrz, w których jest mało światła. Dla posiadaczy korpusów z matrycą APS-C poleciłbym obiektyw z ogniskową 50 mm zamiast 85 mm.

Mówi Susan Weingartner

Fotograf z Los Angeles. Specjalizuje się w fotografii koncertowej i portretach zwierząt. Jej zdjęcia publikowane były w „Rolling Stone”, „Lenscratch”, „Compassionate Living Magazine”. Współpracowała z prezenterem programu „My Cat From Hell” na kanale Animal Planet. www.susanweingartner.com

Myśl o tym, jak się czuje zwierzę

— Najważniejsza rzecz w fotografii wszelkich zwierząt to cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Szczególnie koty nie lubią, kiedy mówi im się, co mają robić, nie znoszą pozowania ani przebieranek. Z mojej perspektywy zawsze myślę o tym, jak czuje się zwierzę – nie o tym, żeby zrobić mu „milutką fotkę”.

© Susan Weingartner / susanweingartner.com

Oswój się z kotem bez pośpiechu

— Koty często są zestresowane, kiedy na ich terenie pojawia się ktoś obcy, więc zdarza się, że planowana dwugodzinna sesja znacznie się wydłuża. Czasami rezerwuję sobie godzinę na oswojenie się z kotem, tak, żeby przyzwyczaił się do mnie i do aparatu.

Nie nakłaniaj kota do głupich sztuczek!

— Często zdarza się, że opiekunowie kotów starają się namówić je na popisowe sztuczki. To zwykle się nie udaje – kiedy kociak mnie nie zna, prawdopodobnie nie będzie chciał się bawić, a jeśli uda się go namówić na zabawę, to będzie ruszać się bardzo szybko, więc szanse na dobrze skomponowane i ostre zdjęcie będą minimalne. Dlatego po chwili zabawy proszę o to, żebym mogła zostać sama z kotem, aby nawiązać z nim kontakt i przekonać go, że nic mu nie grozi. To niesamowicie ważne! Nie próbujmy nakłaniać kota do niczego. Możemy dać mu zabawkę albo coś smacznego, ale nie wolno się narzucać. Fotografowanie domowych zwierząt nie różni się w gruncie rzeczy od fotografii dzikiej przyrody – tak samo polega na cierpliwym czekaniu na właściwy moment.

© Susan Weingartner / susanweingartner.com

Naturalne światło to podstawa

- KONIECZNIE trzeba pracować w naturalnym świetle. To zagwarantuje, że kot nie będzie zaniepokojony. 99 proc. moich zdjęć powstaje w świetle naturalnym. W przypadku, kiedy pomieszczenie nie jest wystarczająco doświetlone, ustawmy wysokie ISO. Jeśli musimy używać flesza, kierujmy światło z daleka od oczu kota, spróbujmy odbić błysk od ściany albo sufitu.

Mój sprzęt: dwa korpusy z zoomami

— Osobiście pracuję z Canonem 5D Mark II – mam dwa egzemplarze, każdy z innym obiektywem, tak, żeby móc wypróbowywać różne opcje. Moje podstawowe obiektywy to Canon 24–70 mm f/2.8, 70–200 mm f/2.8, czasem używam też 50 mm f/1.4, 85 mm f/1.8 i lensbaby.[/b]

Mówi Anna Sychowicz

Fotograf psów, kotów i innych zwierząt z Warszawy. Prowadzi stronę internetową Fotopsy (fotopsy.com.pl.

Nastaw się na współpracę

Aby zachęcić kota do współpracy, konieczna będzie jakaś zabawka — polecam piórka na patyku, za którymi koty przepadają lub chociażby szeleszczące papierki oraz ulubione smakołyki. Rzadko spotykam się z sytuacją, w której kot bałby się aparatu — są to tak ciekawskie zwierzaki, że zazwyczaj układały się przed aparatem i przyglądały się, co robię.

Bywa jednak, że koty boją się obcych — w sytuacji, gdy fotografujemy u kogoś, trzeba poświęcić trochę czasu na oswojenie się ze zwierzakiem i rozpocząć dopiero, kiedy się do nas przekona. Wbrew pozorom kocia mimika jest bardzo wyrazista i na zdjęciach będzie widać, jeśli kot był wystraszony. Jeśli kot jest wyjątkowo nieśmiały i nie chce podejść, pozostaje nam użycie teleobiektywu. Inna ważna rzecz to pomoc drugiej osoby - sama nie byłabym w stanie zachęcać kota do pozowania i jednocześnie fotografować.

© Anna Sychowicz / fotopsy.com.pl

Korzystaj ze światła ciągłego

W warunkach domowych najlepiej fotografować w pobliżu okna, korzystając ze światła zastanego. Do zdjęć studyjnych używam jednolitych teł i światła ciągłego, aby nie drażnić kotów ciągłym błyskaniem — poza tym koty lubią wylegiwać się pod nagrzanymi lampami. Taka sesja odbywa się zawsze w domu klienta, ponieważ koty zwykle boją się podróży i pobytu w nowym miejscu.

Obserwuj mimikę

Moimi ulubionymi zdjęciami są portrety, ponieważ koty mają niesamowicie piękne oczy. Aby zrobić dobry portret, kot musi być zainteresowany współpracą z nami i w miarę pobudzony. Znudzony czy zaspany nie będzie wyglądał dobrze, chyba że taki jest zamysł fotografa. Zachęcamy kota zabawką albo smakołykiem i robimy zdjęcie w momencie, kiedy szeroko otworzy oczy i postawi uszy. Warto łapać w oczach odbicia światła (okna czy lampy), które znacząco ożywiają portret. Dobrze jest maksymalnie otworzyć przysłonę i ustawiać ostrość na oczy, aby portret był bardziej wyrazisty.

© Anna Sychowicz / fotopsy.com.pl

Zwróć uwagę na autofocus

Do fotografowania kotów używam aparatu pełnoklatkowego, ponieważ pozwala mi na wykorzystanie bardzo wysokich czułości bez dużych strat na jakości. Zwierzaki bywają tak szybkie, że przy naturalnym oświetleniu ciężko zrobić ostre zdjęcie. Jeśli chodzi o aparaty APS-C to sprawdzają się te z szybkim autofocusem. Przy wyborze obiektywu też należy zwrócić uwagę na autofocus — powolny mechanizm przyda się, kiedy kot będzie rozkosznie spał. Ja używam zamiennie obiektywu Canon serii L 70–200 mm f/2,8 do zdjęć dynamicznych, a do portretów Canon 50 mm f/1,4.

© Anna Sychowicz / fotopsy.com.pl

W domu i w studiu

Czy to w świetle zastanym czy sztucznym — koty są tak wdzięcznymi modelami, że zawsze wyglądają dobrze. Jeśli jednak chcemy podkreślić np. jedwabisty długi włos, warto popróbować zdjęć z oświetleniem sztucznym. Można przysłonić znacznie obiektyw, aby cały kot był w polu ostrości. Takie zdjęcia w połączeniu z jednolitym lub starannie zaaranżowanym tłem są idealne do zaprezentowania kotów np. na stronie www hodowli. Natomiast jeśli fotografujemy w domu, "dla siebie",  korzystajmy ze światła naturalnego i naturalnego otoczenia — zdjęcie będzie harmonijne i przyjemne w odbiorze. Przede wszystkim radzę uzbroić się w anielską cierpliwość (i pojemną kartę pamięci) oraz zarezerwować dużo czasu, bo często bywa tak, że kot długo każe na siebie czekać, a żywiołowym zwierzakom ciężko zrobić dobre ujęcie.

Zobacz więcej artykułów z serii: Podstawy fotografii

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki:

Jak fotografować sztuczne ognie, czyli fajerwerki? [poradnik] Fotografowanie w krajach egzotycznych. Skuteczne rady, jak się przygotować Obróbka portretu studyjnego w darmowym Gimpie [wideoporadnik] Najciekawsze lustrzanki do 3000 zł Pomysły na prezent dla fotografa do 300 zł Kiedy zapadnie zmrok, czyli obróbka zdjęć nocnych [wideoporadnik] Adobe Lightroom: jak usunąć zamglenia ze zdjęć w kilka minut? [wideoporadnik] Malowanie światłem - sposób na ciemne, zimowe wieczory [poradnik] Pełna obróbka słonecznego portretu w przyśpieszeniu [screencast] Tablet graficzny - jak z niego korzystać? [wideoporadnik] Portrety jesienną porą i podstawowym obiektywem [poradnik] Czytelniku, rób zdjęcia! Planowanie czy przypadek, czyli fotograficzne przygotowanie do wyjazdu w Alpy EL-wire - pomysł na kreatywny portret z efektem płomieni 10 pomysłów na zainteresowanie dziecka fotografią Szybka i prosta konwersja presetów z Lightrooma do Camera RAW [wideoporadnik] Jacek Pałkiewicz: Duży trud i wysiłek są wliczone w umowę z podróżami [wywiad] Photoshopowy fryzjer, czyli jak okiełznać niesforne kosmyki na zdjęciach studyjnych [wideoporadnik] Fotografia mody bez wychodzenia z domu - jak zacząć? Efekt miniatury w 5 minut w Adobe Photoshop CC [wideoporadnik] Frymografia: Mniej daje więcej 4 rzeczy, które robi każdy fotograf (albo wkrótce zacznie) Oddajcie nam analogowość! Adobe Lightroom - jak obrobić jedno zdjęcie na kilka sposobów nie tracąc ustawień? [wideoporadnik]

Popularne w tym tygodniu:

Popularne miejsca na świecie, w których nie można fotografować 6 starych aparatów, które są wciąż warte uwagi Podstawy fotografii. Jak korzystać z przysłony? [wideoporadnik] Jak poradzić sobie z cyfrowym chaosem i sprawnie zarządzać swoimi zdjęciami? A może warto trochę zwolnić i skupić się na zdjęciach?