Pozory mylą. Zdjęcia, które przedstawiają co innego, niż głosi podpis

Fot. Associated Press

Fot. Associated Press

Niedawny kontrowersyjny wyrok w sprawie śmierci Trayvona Martina wstrząsnął Ameryką i wywołał szereg protestów – jednak zdjęcie, które miało przedstawiać demonstracje, pochodzi sprzed 26 lat. Przypadki, w których prawdziwe zdarzenie jest zilustrowane błędnym zdjęciem, nie są rzadkie – czasem dzieje się tak celowo, czasem za sprawą przypadku.

Jedną z najgłośniej dyskutowanych spraw ostatnich tygodni w Stanach Zjednoczonych jest wyrok uniewinniający George'a Zimmermana, ochotnika straży sąsiedzkiej, który zastrzelił czarnoskórego nastolatka, Trayvona Martina, biorąc go za napastnika. Wyrok, uznany za wielu Amerykanów za niesprawiedliwy i motywowany rasizmem, wywołał falę protestów. Informacjom o nich towarzyszyło zdjęcie przedstawiające tłumy na moście Golden Gate, podpisane jako fotografia z jednej z demonstracji. Jedyny problem: wydarzenia, które faktycznie miały miejsce, zilustrowano zdjęciem pochodzącym z roku 1987, wykonanym podczas 50. rocznicy otwarcia mostu.

Fot. Associated Press

Dlaczego ktoś wybrał akurat zdjęcie archiwalne, mając do dyspozycji wiele aktualnych fotografii przedstawiających obecne protesty – nie wiadomo. Nie jest to jednak pierwszy ani jedyny przypadek, w którym ilustracja dotyczy innego wydarzenia niż opisane.

Dzieje się tak z różnych powodów – czasem to po prostu pomyłki zmieniające się w „folklor medialny”, rozprzestrzeniający się na zasadzie plotki przez osoby, które nie zadały sobie trudu, żeby zweryfikować dane. W innych przypadkach może być to manipulacja medialna, mająca na celu zwiększenie dramatyzmu, wywarcie większego wrażenia na odbiorcy. Wreszcie, dobieranie zdjęć niezgodnych z podpisami jest klasyczną techniką propagandową, wykorzystywaną chyba we wszystkich konfliktach minionego i obecnego wieku.

Jeden z głośniejszych przykładów to przypadek z czasów wojny w byłej Jugosławii. Serbska gazeta spreparowała obraz sprzed stu lat tak, aby przypominał zdjęcie, które opatrzono następnie podpisem „serbski chłopiec, który stracił rodzinę w ataku bośniackich Muzułmanów”.

Obraz Urosa Predicia z XIX w., opublikowany jako współczesne zdjęcie

Jeden z głośniejszych przypadków ostatnich miesięcy to zdjęcie płaczącego wodza brazylijskich Indian Kayapo, rozpowszechniane razem z apelem o sprzeciw przeciwko budowie kontrowersyjnej tamy w Brazylii. Według podpisu wódz Raoni miał wpaść w rozpacz na wiadomość o decyzji rządu, która doprowadzi do zniszczenia jego rodzinnej ziemi. Bohater jest jak najbardziej prawdziwy, międzynarodowe protesty przeciwko budowie również, jednak zdjęcie przedstawia spotkanie wzruszonego wodza z dawno niewidzianym krewnym – co pospiesznie wyjaśnił sam bohater afery.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Głośne zdjęcie wodza Raoni

Internet pełen jest przypadków, w których dla żartu, uwiarygodnienia jednej z popularnych teorii spiskowych czy dla poparcia swoich poglądów politycznych ludzie podpisują fotografie niezgodnie z faktami albo dobierają dezorientujące ilustracje do faktycznych wydarzeń. Na pewno nie narodziło się to wraz z Internetem, jednak szybkość dystrybucji informacji w Sieci z pewnością temu sprzyja (co najlepiej podsumowuje absurdalny mem: „Problem z cytatami w internecie polega na tym, że ludzie w nie wierzą”, przypisywany rozmaitym postaciom historycznym sprzed epoki komputerów).

Kłopot z sytuacjami takimi jak protesty po śmierci Trayvona Martina czy kontrowersje wokół budowy brazylijskiej tamy polega na tym, że przez debatę o rozmywaniu granic między prawdą i fałszem prawdziwy problem znika z pola widzenia. Czasem wręcz traci w powszechnym odbiorze swoją powagę, stając się jeszcze jednym krążącym po Sieci memem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Fotograf, który mówi, że możesz dotykać nieznajomych Roztańczone zdjęcia Katarzyny Banaszek Najzabawniejsi ludzie świata fotografowani przez 6 lat Malowanie światłem z rozmachem i Infiniti Poetyckie psy ze schronisk Z aparatem w środku Wieży Dawida - najwyższego squatu na świecie Niesamowite zdjęcia Drogi Mlecznej nad Oregonem Masajscy wojownicy, słonie i zebry - ślub w stylu wildlife Sentymentalne portrety Claudii Wycisk Wspaniałe czarno-białe zdjęcia architektury Trzecia okładka zagranicznego wydania National Geographic ze zdjęciem Polaka 75-letni bohaterowie sportu Zjednoczone Emiraty Arabskie - genialne miejsce dla fotografa Ludzkie imiona i ludzkie portrety... zwierząt „Postrzyżyny" w obiektywie Polaków docenione w Lens Culture Awards 2014 Dzikie krajobrazy K. R. Whitley'a z zamiłowaniem do sztuki 100 lat kobiecego piękna w 1 minutę Pływacy, kajaki, taśmy LED i malowanie światłem Pięć samolotów Airbus A350 w sesji wartej ponad 1,5 miliarda dolarów Happy End - wraki samolotów w bezludnym krajobrazie Niecodzienne portrety modelek w miejscach z których pochodzą Górskie krajobrazy Europy w obiektywie Karola Nienartowicza

Popularne w tym tygodniu:

Oto co się dzieje, kiedy świetny fotograf krajobrazu zabiera się za zdjęcia ślubne Jak zmienia się nasze spojrzenie, gdy zaczniemy rozumieć fotografię? Polacy wyróżnieni w konkursie B&W Child 2017. Pokazali wspaniałe zdjęcia Fotografowałem znanego amerykańskiego rapera 50-letnim aparatem z NRD Przysłona f/240 i 6-godzinna ekspozycja, czyli jak Weston fotografował paprykę Piękne zdjęcia, piękne kobiety, piękne suknie i piękne miejsca – na tym opiera się twórczość Kristiny Makeevej Tomek Laskowski – ojciec, który dokumentuje dorastanie swoich pociech w wyjątkowy sposób Stolica Korei Północnej wygląda jak opuszczony plan kosmicznego filmu science fiction Fotoreporterzy z całej Polski opowiedzieli nam, jak fotografowali The World Games 2017 Tajemniczy artysta tworzy niesamowite zdjęcia, ale woli pozostać anonimowy. W jakim celu? Vincent Munier wytropił i sfotografował niezwykle rzadkiego irbisa śnieżnego. Zobaczcie, jak powstały jego zdjęcia Czterech świetnych fotografów z Nowego Jorku robiło zdjęcia jednej modelce. Jesteście ciekawi jak im poszło?